piątek, 29 maja 2020

Media społecznościowe a własna tożsamość

Instagram z nową zmianą dla użytkowników. Serwis wprowadza tryb ...
Media społecznościowe, a właściwie to konta zakładane na nich, w teorii służą po to, by 
ludzie, którzy nic o nas nie wiedzą, mogli poznać chociaż w małym stopniu naszą osobę, 
mogli dowiedzieć się podstawowych informacji o nas, między innymi o naszym wyglądzie, 
zainteresowaniach czy też trybie życia, jaki prowadzimy. Niestety. To tylko w teorii. 
Prawda jest nieco inna. Większość społeczeństwa, a w szczególności jego damska część, 
znacznie nagina prawdę, a wręcz dopuszcza się kłamstwa i zamieszczania 
nieprawdziwych, fałszywych informacji na swój temat.                                                      
Dobrym pytaniem jest, dlaczego to właśnie płeć piękna kojarzy się z mediami 
społecznościowymi? No cóż… Odpowiedzią są stereotypy, a dokładnie te, które dotyczą 
kobiet i tego, jakie powinny być, jak się zachowywać i przede wszystkim, jak wyglądać. 
Zarówno wszelkiego rodzaju czasopisma modowe, jak i wspomniane przeze mnie 
wcześniej media, wykreowały wizerunek kobiety doskonałej. Wysoka, szczupła, bez 
skaz na ciele… Tak powinna wyglądać idealna kobieta. Każda, która chociaż trochę 
odbiega swoim wyglądem od tego szablonu, jest postrzegana jako ,,gorsza”. Stąd 
większość dziewczyn, szczególnie te młode (nastolatki), zamieszcza na różnego typu 
portalach społecznościowych nieprawdziwe informacje o sobie i zdjęcia. Tworzą tym 
samym iluzoryczny obraz siebie. Kreują swoją osobę na taką, jaką chciałyby być; 
,,udoskonalają” własny wizerunek i wprowadzają poprawki tylko po to, by być 
zaakceptowanym wśród swoich rówieśników, po prostu w społeczeństwie. Dziewczyny, 
bo to o nich mowa, boją się pokazać swoje prawdziwe piękno; boją się pokazać, jakie 
są naprawdę. W mediach takich jak np. Instagram czy też Facebook udostępniają i 
pokazują to, co chcą, aby inni o nich wiedzieli. Nie chcą pokazywać tego, z czym się 
utożsamiają, nie pokazują swojego prawdziwego wnętrza. Wynika to z lęku przed 
brakiem akceptacji ze strony środowiska, rówieśników.                                                                                                                                    
Media społecznościowe są też pewnego rodzaju więzieniem. Bardzo łatwo wpaść 
w uzależnienie od nich. Spędzamy przerażające ilości czasu na przeglądaniu stron 
Internetu i sprawdzaniu, co robią nasi znajomi albo celebryci. Ciekawi nas, co robi dana 
osoba w określonym czasie.  Uzależniamy się w ten sposób od życia cudzym życiem, 
tracąc przy okazji swoje. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że potrafiłam nic nie 
robić cały dzień, tylko siedzieć w zamkniętym pokoju i godzinami wpatrywać się w 
ekran tabletu czy telefonu, sprawdzając, co słychać nowego, ciekawego u znanych gwiazd 
albo też moich znajomych. ,,Zarywałam” noce przez oglądanie setki razy tablicy na 
Instagramie albo czytanie forów plotkarskich.  Miałam przez to znacznie gorsze wyniki 
w nauce. Tak jak wiele dziewczyn m in. bardzo mocno retuszowałam swoje zdjęcia. 
Poprawiałam to, co mnie samej w sobie nie pasowało. Kreowałam swój wyidealizowany 
wizerunek. Tworzyłam iluzję. Wszystko to było jednym wielkim, błędnym kołem. Byłam 
niczym więzień wirtualnego świata, a telefon był przykuty do mojej ręki. Na szczęście 
otaczają mnie ludzie, dzięki którym udało mi się z tego więzienia wyjść. Pokazali mi, jak 
po pierwsze przestać się przejmować opinią innych, a po drugie, jak nie bać się wyrażać 
siebie. Dzięki nim wreszcie jestem wolna i przede wszystkim szczęśliwa. W końcu zaczęłam
 pokazywać swoje prawdziwe oblicze, a nie to zakłamane; pokazuję, z czym się 
utożsamiam naprawdę. 

 Paula Neckar

środa, 20 maja 2020

Zakątek kultury- Święto Wisterii

Japonia jest znana jako kraj kwitnącej wiśni. Jednak w tym kraju kwitnie jeszcze 
wiele innych pięknych kwiatów, które mają swoje festiwale. 
Jednym z nich jest Festiwal Wisterii (roślina ta znana jest u nas pod nazwą glicynia 
albo słodlin). Jej kwiaty występują w kolorach: białym, różowym i fioletowym. 
Uprawia się ją jako pnącza i traktuje jako roślinę ozdobną. Występuje w Japonii, 
Korei i Chinach. Największy w Japonii festiwal wisterii odbywa się w Ashikaga 
Flower Park, w prefekturze Tochigi. W tej miejscowości możemy podziwiać  ponad 
350 drzew wielkiej wisterii, a wśród nich długi na 80 metrów tunel złożony z białych 
kwiatów o słodkim, przyjemnym zapachu. Oprócz tego w parku znajduje się duże 
drzewo, mające ponad 100 lat, które z wyglądu przypomina olbrzymi parasol 
złożony z niebiesko-fioletowych kwiatów. W tym roku festiwal odbywa się od 15 
kwietnia do 21 maja.

Tunel Wisteria w Japonii: kwiat nieba nad głową. Ashikaga Flower ...
Aleksandra Żukowska-Konopka kl. 1gc

środa, 13 maja 2020

Jak w trakcie pandemii radzi sobie Pani Profesor Katarzyna Kumoch?

 matematyka – nauczanie online – Zespół Szkół im. Władysława ...
Patrycja: Mam przyjemność porozmawiać z Panią Profesor Katarzyną Kumoch, 
nauczycielką matematyki od 28 lat. Niestety, borykamy się od kilku tygodni z bardzo 
trudną sytuacją wywołaną przez koronawirusa. Jak Pani Profesor radzi sobie w 
ostatnim czasie? 
Pani Profesor: Tak jak wszystkim, jest mi bardzo ciężko. Wszyscy, którzy pracują 
w formie home office, myślę, że kształt dnia mają zbliżony. Rano praca, później 
obowiązki domowe i znowu praca, bo trzeba się przygotować do kolejnego dnia. 
Dla mnie osobiście najgorszą rzeczą jest brak aktywności fizycznej, ponieważ 
jestem osobą bardzo energiczną i w wielu takich aktywnościach sportowych w 
normalnym czasie brałam udział. Jednak konieczność pozostania w domu i
 w najbliższym jego otoczeniu jest rzeczą bardzo dla mnie trudną. 
Patrycja: Jakie Pani Profesor uprawia sporty?
Pani Profesor: Gram w siatkówkę, chodzę na basen i zajęcia fitness. 
Patrycja: Jak teraz wygląda Pani Profesor aktywność fizyczna?
Pani Profesor: Bardzo ciężko jest mi się zdyscyplinować i narzucić sobie rygor 
taki, w którym umawiam się sama ze sobą o 19:00, jestem ponownie z laptopem 
face to face i korzystając z pomocy różnych filmików, zajmuję się ćwiczeniami.
Niestety, z tą samodyscypliną w domu jest ciężko. Jak człowiek ma w normalnym 
czasie rozplanowany tydzień, wszystkie godziny odnotowane, karnety 
powykupowane, jest znacznie łatwiej się zmobilizować. 
Patrycja: Jakie Pani Profesor dałaby rady czy wskazówki swoim uczniom 
w czasie kwarantanny?
Pani Profesor: Samodyscyplina, której powinniście podlegać w godzinach 
przedpołudniowych. W tej chwili bycie w pracy uczniów i nauczycieli to 
spotkanie przed komputerem. Na pewno gorzej się pracuje ze względu na 
brak interakcji. Myślę, że ten okres warto wykorzystać na nauczenie się,
jak samemu należy się uczyć.
Patrycja: Jak wygląda taka nauka online od strony nauczyciela?
Pani Profesor: Wiadomo, rano prowadzimy lekcje video. Mam wyłączoną 
kamerkę, ponieważ jej włączenie osłabia jakość przekazu. Bazujemy na tym, 
że słyszycie mój głos i widzicie to, co dzieje się na tablicy. Oczywiście, z 
większymi czy mniejszymi przerwami, ponieważ mamy pewne ograniczenia
 sprzętowe. Poza tym nie jesteśmy przygotowani do pracy online na taką skalę. 
W tej chwili ja razem z wami uczę się takiej pracy. Dlatego zdecydowanie więcej 
czasu muszę poświęcić na przygotowanie się do zajęć niż w czasach standardowych. 
Na pewno bardzo mi brakuje manualnego sprawdzania waszej pracy. Kartkówki, 
oczywiście, piszemy, ale są pisane w wersji elektronicznej. 
Patrycja: Czy widzi Pani Profesor jednak jakieś zalety zaistniałej sytuacji?
Pani Profesor: W każdej sytuacji musimy dopatrywać się zalet. W moim odczuciu - i 
myślę, że nie tylko w moim - świat zwolnił. Zobaczymy, jakie będą tego skutki. 
Zdecydowanie jest więcej czasu na rozmowy z rodziną, pobycie ze sobą i na 
zastanowienie się, co w życiu jest naprawdę istotne. Czyli rozmowy i wolniejsze t
empo można uznać za zalety tej sytuacji.
Patrycja: Czego się Pani Profesor najbardziej obawia w trudnym czasie pandemii?
Pani Profesor: Na pewno boję się o zdrowie własne i swoich najbliższych.
Możliwość bycia ze swoimi najbliższymi w tym czasie jest wartością dodaną. 
Możemy spokojnie obserwować, jakie jest ich samopoczucie. Myślę, że gdy tych 
najbliższych mamy w pewnym oddaleniu i nie możemy się z nimi fizycznie 
kontaktować, wtedy sytuacja jest bardzo stresująca. 
Patrycja: Dziękuję za wyczerpującą rozmowę i poświęcony czas.

Rozmowę poprowadziła Patrycja Nowakowska 1pc